Ile trwa wbicie w top 10?
Już kilka lat temu, pracując w pewnej agencji marketingowej w Poznaniu, menago zespołu oświadczył, że handlowcy mają unikać domen młodszych niż dwa lata. W skrócie sprawa dotyczy jednego z kluczowych czynników off-site SEO — wieku domeny. Ten prosty czynnik jest często zupełnie pomijany, co prowadzi wprost do frustracji i wielu niepotrzebnych napięć między inwestorem a całym łańcuchem wszelkiej maści wykonawców przeróżnych usług.
Najczęściej na pytanie „ile czasu zajmie wypozycjonowanie strony" odpowiedź brzmi: „to zależy". No i faktycznie tak jest. Zależy od trudności fraz, od budżetu, a więc rozmachu realizowanych działań, od działań konkurencji — czy stoi w miejscu, czy prze naprzód. No ale są pewne widełki czasowe i o tym warto teraz napisać.
Wiek domeny ma znaczenie nie dlatego, że Google ma sentyment do staroci. Chodzi raczej o historię, zaufanie, linki, wcześniejsze publikacje, stabilność i sygnały, które narastają w czasie. Nowa domena jest dla algorytmu jak nowy człowiek w mieście. Może być świetny, ale najpierw ktoś musi go poznać, sprawdzić i zobaczyć, czy nie zniknie po trzech tygodniach.
Kilka lat temu Ahrefs, który gromadzi masę informacji na temat tego, kto, co, gdzie, kiedy szuka i jak znajduje potrzebne informacje, udostępnił kilka danych, które warto tu przytoczyć.
Widać tu ewidentnie, że pierwsza dziesiątka to lokaty dla domen mocno powyżej 2 lat. Są to oczywiście wartości średnie. Warto na temat spojrzeć nieco szerzej.
Jak wygląda to procentowo?
Czasem, kiedy strona traktuje o „objawionym" temacie i jest wzorowo prowadzona przez ogarniętego SEO-wca, sprawa wymyka się spod kontroli algorytmów i domena trafia w topy. Jak to wygląda ilościowo?
„Objawiony temat" to taki, którego konkurencja jeszcze dobrze nie opisała albo który nagle zyskuje zainteresowanie. Może to być nowa technologia, lokalna usługa, niszowy produkt, zmiana prawna albo temat, który wszyscy obchodzą dookoła, ale nikt nie zrobił porządnej strony. Wtedy nowa domena ma szansę szybciej wskoczyć wyżej, bo nie walczy od razu z dziesięcioletnimi serwisami oblepionymi linkami.
Powyższy wykres przedstawia procent domen w top 10 do 1 roku, 2 lat i powyżej 3 lat. Sprawa wygląda krucho. No ale czasem udaje się zachować wytrwałość, konsekwencję i wypracować fajny efekt. Należy się więc zastanowić, jaki procent stron poniżej roku znajduje się na kolejnych lokatach.
Atrakcyjność frazy ma znaczenie
Pozycje to nie wszystko. Wiadomo, fraza frazie nierówna. Czasem pozycjonujemy frazę dla ekscentrycznych pasjonatów unikalnego muchomora, a czasem ładujemy się w wypożyczalnie aut albo porównywarki OC. Trzeba wziąć pod uwagę atrakcyjność fraz, czyli miesięczną liczbę zapytań.
Nisza może być łatwiejsza dla nowej domeny, bo konkurencja często jej nie pilnuje. Jeśli temat ma mało wyszukiwań, ale użytkownik jest konkretny i wie, czego chce, nowa strona może szybciej zbudować widoczność. Przy dużych frazach jest inaczej. Tam walczysz z domenami, które mają historię, budżety, linki, treści, zespoły i często kilka lat przewagi. To nie znaczy, że nie warto. To znaczy, że trzeba mieć plan i cierpliwość.
Powyższy wykres ogólnie pokazuje, jak rankują strony z historią poniżej jednego roku — na wszystkie frazy oraz na te bardzo atrakcyjne i zupełnie pomijane.
Wnioski
Wniosek 1 — pierwszy rok to czas na on-site
Z tych wykresów wynika jasno, że w pierwszym roku nie należy się nastawiać na spektakularne efekty pracy. Należy skupić się na pracach on-site. Optymalizacja serwera, strony WWW, nasycenie treścią. Ciężka benedyktyńska harówa.
W praktyce oznacza to poprawę techniczną strony, sensowną strukturę podstron, logiczne menu, dobrze napisane tytuły, meta opisy, nagłówki, teksty, linkowanie wewnętrzne, szybkość ładowania, wersję mobilną i porządek w indeksowaniu. Pierwszy rok to czas budowania fundamentu. Jeżeli fundament jest słaby, to nawet najlepsze linki będą jak złote klamki w altanie z kartonu.
Wniosek 2 — linkowanie to nie sprint
Skoro na efekty trzeba poczekać, należy nabrać pokory wobec własnej strony i nie spalać się na początku w jakimś WhitePress czy Linkhousie. Kwestie linków i płatnych promocji warto zostawić na czas, kiedy własne podwórko jest czyste, a pierwsi goście zaczynają sami zaglądać z ciekawości.
Pochopne kupowanie linków na świeżej domenie może być błędem, bo często nie wiadomo jeszcze, które podstrony naprawdę mają potencjał, jakie frazy zaczynają łapać widoczność i gdzie warto wzmacniać temat. Link building ma sens wtedy, gdy strona ma co pokazać: treści, strukturę, dobrą technikę i pierwsze dane. Inaczej dopalasz coś, co jeszcze nawet nie stoi stabilnie.
Wniosek 3 — statystyki to średnie, nie wyroki
Choć to stare statystyki z 2017 roku i w sumie nic wielkiego się nie wydarzyło, aby pozmieniały się wysokości słupków, należy brać pod uwagę, że często padały tu słowa „średnie", a wartości były ogólne, zaokrąglone i dla całego zaindeksowanego w Ahrefs internetu. Stąd konieczność ciągłego trzymania ręki na pulsie.
Średnia nie mówi, co dokładnie stanie się z Twoją stroną. Pokazuje kierunek, ale nie zastępuje analizy. Dlatego warto śledzić dane z Google Search Console, sprawdzać, które frazy rosną, które podstrony są indeksowane, gdzie pojawiają się pierwsze kliknięcia i kiedy warto przyspieszyć działania. SEO to nie ślepe czekanie. To cierpliwa robota z pomiarem efektów.
Źródło: Ahrefs
Jeżeli chcesz sprawdzić, czy Twoja nowa domena ma dobrze ustawiony fundament, zacznij od audytu SEO. Lepiej poprawić bazę teraz, niż za rok odkryć, że strona przez cały czas hamowała sama siebie.
Więcej o tym, jak prowadzę pozycjonowanie stron w Poznaniu, znajdziesz w opisie procesu i case studies.
Najczęściej zadawane pytania
Ile czasu zajmuje pozycjonowanie nowej domeny?
Najczęściej trzeba liczyć wiele miesięcy, a przy trudniejszych frazach nawet więcej niż rok. Dane Ahrefs pokazują, że domeny w top 10 bardzo często mają ponad 2 lata historii. Nowa domena może rosnąć szybciej, ale nie warto planować strategii na cudzie.
Czy można wejść w top 10 z nową domeną w ciągu roku?
Można, ale to raczej wyjątek niż norma. Największe szanse są przy niszowych frazach, słabszej konkurencji, świetnej treści, dobrej technice i regularnej pracy. Przy bardzo konkurencyjnych tematach pierwszy rok to zwykle budowanie fundamentu.
Od czego zależy czas pozycjonowania?
Od wieku domeny, konkurencji, jakości strony, budżetu, treści, linków, techniki, szybkości działania i tego, czy konkurencja stoi w miejscu, czy też pracuje. Dlatego odpowiedź „to zależy" jest irytująca, ale prawdziwa.
Co robić w pierwszym roku pozycjonowania nowej strony?
Najpierw uporządkować on-site: technikę, treści, strukturę, szybkość, mobile, indeksację i linkowanie wewnętrzne. Dopiero później rozsądnie wzmacniać stronę linkami zewnętrznymi. Pierwszy rok to czas budowania zaufania, a nie nerwowego szarpania za wyniki.


