umowa o prowadzenie kampanii ads

 

Czasem nawet najlepszy produkt, czy najciekawsza i najbardziej innowacyjna usługa nie jest gwarantem sukcesu. Konkurencja jest spora, więc współcześnie konieczna jest także dobra reklama. Jak wygląda zawieranie umów na kampanie ADS i jak inaczej można „dogadać się” z podmiotem prowadzącym taką kampanię?

 

Z tego tekstu dowiesz się:

Naturalnym miejscem prowadzenia działań marketingowych w XXI wieku jest Internet. Korzysta z niego coraz więcej osób, czyli potencjalnych klientów. Wiele firm decyduje się na korzystanie z kampanii ADS. Jak jednak „od kuchni” wygląda treść umowy o kampanie tego rodzaju? Jakie podmioty zajmują się ich prowadzeniem?

Współcześnie rynek e-marketingu działa najmocniej tam, gdzie czas spędza największa liczba internautów. Nie powinno zatem nikogo zdziwić, że najpopularniejsze podmioty działające na tym rynku, to doskonale znane nam gigantyczne spółki. Są to na przykład Facebook czy Google.

To właśnie tym podmiotom chcąc nie chcąc jako internauci poświęcamy każdego dnia spore ilości czasu. Dzięki różnym algorytmom poznają one nasze poglądy, preferencje i upodobania. A to stanowi doskonałe narzędzie personalizowania reklam. Zyskują na tym strony internetowe poszukujące nowych klientów i odwiedzających.

Poprzez kampanię ADS rozumie się bowiem płatne zamieszczanie treści w wynikach wyszukiwania po wpisaniu określonej frazy. Jest to więc działanie uzupełniające dla pozycjonowania strony, które ma na celu pojawianie się naszego portalu jeszcze wyżej, byle nad konkurencją.

Umowa na prowadzenie kampanii ADS

Skoro prowadzeniem kampanii e-marketingowych zajmują się największe globalne firmy branży technologicznej, ciężko wyobrazić sobie sytuację, w której klienci korzystają z usług bez żadnej formalizacji współpracy. Płatne zamieszczanie różnych treści w wynikach wyszukiwania powinno być obarczone jakąś umową.

Praktyka e-marketingowa wytworzyła więc specyficzny rodzaj umowy, jaką jest ta o prowadzenie kampanii ADS. Stronami takiego porozumienia są oczywiście podmioty typu Facebook Ads czy Google Ads, jak również właściciele stron internetowych. Podpisanie umowy jest najczęściej efektem negocjacji i wymiany poglądów na temat potrzeb danej strony.

Mechanizm, jaki rządzi kampaniami ADS daje obu stronom ogromne pole możliwości. Prawie każda ze stron internetowych kolekcjonuje dane odwiedzających, które ułatwiają diagnozę potencjalnych problemów. Stąd już całkiem blisko do propozycji ich rozwiązania.

Jeżeli firmę stać na opłacanie efektów działań marketingowych prowadzonych przez wyspecjalizowane firmy, to będzie widać efekty w postaci zasięgu naszej reklamy i ilości osób, które odwiedzą stronę. W innym wypadku nawet najbardziej rzetelny i uczciwy sprzedawca zniknie w tłumie podobnych portali.

Jakie elementy powinna zawierać umowa na kampanię ADS?

Poza oczywistymi elementami, jakie powinny znaleźć się w umowie, by zapewnić jej ważność, twór, jakim jest umowa na kampanię ADS, ma pewne charakterystyczne cechy. A zatem po wskazaniu stron i opisaniu działań czy stawek za te działania, warto umieścić w niej kilka ważnych elementów. Służą one ochronie interesu obu stron.

Tym, co wyróżnia omawianą umowę, jest chociażby konkretne wskazanie grupy odbiorców takiej reklamy. Każdy podmiot gospodarczy posiada jakąś preferowaną docelową grupę klientów. Warto ich wyraźnie określić, by trafić ze swoim produktem do osób, które mają być kojarzone z naszą marką.

Kluczowymi z punktu widzenia obu stron kwestiami są również ilość wytworzonych reklam, optymalizacja kampanii marketingowej, jak i opłata za jej konfigurowanie. Właśnie ta elastyczność w tworzeniu kampanii i właściwie jej „szycie na miarę” konkretnego klienta umożliwiają pozyskanie realnych korzyści.

Jednym z minusów takiego rozwiązania jest długość trwania umowy o prowadzenie takiej kampanii. I chociaż daje one poczucie stabilności, to z czasem może okazać się, że kilka krótszych umów na konkretne zlecenia może okazać się strzałem w dziesiątkę. Jakie argumenty mogą uzasadniać zmianę modelu współpracy?

Umowa długoterminowa kontra krótkie zlecenie

W kontekście kampanii e-marketingowych kluczowe są wyniki. To właśnie one pokazują, jak bardzo podjęte działania sprawdziły się w przypadku danej strony. Tradycyjna umowa o prowadzenie kampanii ADS może przynieść skutki, ale nie daje możliwości swobodnego wyboru najlepszych wykonawców.

Patrząc z perspektywy właściciela strony internetowej zdecydowanie lepiej sprawdzi się krótsza umowa. Po jednym minionym okresie umowy, na przykład po miesiącu czy kwartale, można zmierzyć realnie wynik, jaki osiągnął dotychczasowy ekspert e-marketingu. Dla niego zaś stanowi to impuls do polepszania jakości swojej pracy.

A zatem klient po krótszym czasie może podjąć decyzję, czy zamierza kontynuować współpracę, czy może zmienić partnera. W praktyce wpływa to pozytywnie na jakość kampanii . Firma zajmująca się marketingiem chce „zabłysnąć”. Dlatego też zrobi wszystko, by osiągnąć jak najlepszy skutek i zachęcić klienta do przedłużenia współpracy.

Czy umowa RODO jest konieczna w kontekście konwersji danych?

Za każdym razem, gdy podejmowane są różne czynności mające na celu poprawienie wyników strony, pojawia się kwestia danych. W przypadku kampanii ADS dochodzi bowiem do zarządzania danymi nie tylko właściciela strony, ale także danymi jego klientów, które zbierane są praktycznie na każdym kroku.

Przykładem niezmiernie ważnej dla prowadzącego kampanię informacji jest to, w jaki sposób dany klient trafił na stronę zamawiającego. Kluczem do sukcesu jest więc tak zwana konwersja danych, czyli niejako zapewnienie odpowiedniej reakcji klienta na reklamę, jaka pojawi się przed jego oczami.

Wszędzie tam, gdzie pojawia się kwestia zarządzania danymi, wygodnym narzędziem do uporządkowania warunków tych działań, jest umowa RODO. Kwestia tego, w jaki sposób i którymi danymi będzie zarządzać ekspert e-marketingu to tylko przykład tego, co może znaleźć się w takiej umowie.

Dzięki takiej umowie bowiem strony mogą ustalić, jaka grupa klientów, o jakich konkretnie cechach, powinna stać się odbiorcą działań marketingowych. Jednocześnie umowa ta zabezpieczy te dane przed wyciekiem bądź niewłaściwym wykorzystaniem. A wspomniana już konwersja będzie narzędziem do sprawdzenia, jak takie działania wpłynęły na popularność strony klienta.

Jakie dane pozna podmiot prowadzący kampanię ADS?

Pozostając w temacie konwersji danych warto pochylić się na chwilę nad znaczeniem tego słowa. Jest to bowiem nic innego, jak narzędzie mierzące skutki podjętych działań e-marketingowych. Może być to na przykład ilość nowych odbiorców newslettera, wzrost sprzedaży, czy wzrost ilości ocen produktów.

Konwersja to także pojęcie ściśle związane z danymi strony, jak i jej klientów. Składając zamówienie przez konto w danym sklepie kupujący podaje mnóstwo danych. A zatem sklep internetowy „wie” ile mamy lat, gdzie mieszkamy, jakie mamy wykształcenie i jakiej jesteśmy płci.

Kolejna kategoria danych to informacje, w jaki sposób dany klient trafił na daną stronę. Jeszcze inną jest na przykład rachunek bankowy klienta. Ze względu na fakt, iż dane te są wrażliwe, polskie prawo reguluje sposoby zabezpieczania ich przed osobami trzecimi. A zatem umowa na prowadzenie kampanii ADS wiąże się z ogromną odpowiedzialnością.

Dlaczego powinno się regulować umową kwestię przetwarzania danych?

Jako, że osoba prowadząca działania e-marketingowe będzie miała dostęp również do danych samego właściciela strony, warto pamiętać o zabezpieczeniu kwestii zarządzania nimi stosowną umową. Danemu portalowi czy serwisowi będzie zależeć na zabezpieczeniu naszych danych jeszcze z jednego powodu.

A mianowicie, skoro firma chce poszerzać bazę lojalnych klientów, to niewłaściwe zabezpieczanie powierzanych jej informacji byłoby absurdem. Wyciek danych, czy informacja o ich złym wykorzystaniu to PR-owy strzał w kolano dla podmiotu każdej wielkości.

Bez względu zatem na formę sformalizowania współpracy z podmiotem zajmującym się kampaniami ADS, należy pamiętać o właściwym zabezpieczeniu danych. Leży to w interesie wszystkich zainteresowanych. Odwrotna sytuacja może mieć efekt iście nieoczekiwany przez właściciela strony.

barnaba

autor: Barnaba Mądrecki

Pozycjonuje strony, znajdzie przyczyny i pokonuje trudności w osiągnięciu celów e-marketingowych.

 

OTRZYMUJ MATERIAŁY NA TEMAT MARKETINGU W INTERNECIE!

Wpisz niżej swój adres mailowy, aby być bieżąco z nowymi treściami na WWW