Pozycjonowanie po poznańsku – ile to kosztuje?

ile kosztuje pozycjonowanie w Poznaniu

 

W tym artykule dowiesz się o:

Poznaniacy to sknery? To taka sama bzdura jak pozycjonowanie za pół ceny!

Chyba każdy słyszał, że poznaniacy to sknery. Dusigrosze, centusie, skąpiradła, zwał jak zwał. Cóż, prawdy w tym nie ma za grosz, to zwykła bujda! Poznaniacy są oszczędni, dbają o budżet, są gospodarni, ale nie skąpi! Potrafimy liczyć bejmy i już! Żarty o tym, że w Poznaniu w gości chodzi się ze swoją tytką lury, a w kiejdzie trzeba trzymać kostki cukru, nas śmieszą, bo są tylko żartami! Chociaż nadal każda rozmowa o pozycjonowaniu kończy się pytaniem:

Na kiedy i czemu tak drogo?

Kiedyś może bym powiedział, że pytają o to sknery chcące wyszarpać kilka groszy, dziś to tylko popularne hasło, z którego wszyscy żartują. Tak czy owak, każdy szanujący się Pyrus bejmów mocno pilnuje i przy byle okazji ich nie wyciąga. Śladem jednego Zgreda, chcę tu pokazać – za czym tyle bejmów charapie! Jak? Na przykładzie tej strony, bo przecież jakoś tu trafiłeś, prawda? Czytasz ten tekst i widzisz, że działa. No to szpycnij, jak to wyglądało z bejmami.

Koszt tej strony i jej pozycjonowania w chwili pisania tego tekstu

Pomysł na założenie bloga o pozycjonowaniu wpadł mi do głowy, kiedy pracowałem w jednej z poznańskich agencji SEO. Pokłady cierpliwości w stosunku do mojego ówczesnego majstra były już na wyczerpaniu. Nie chciałem czekać, aż frustracja sięgnie zenitu, więc wystartowałem z tą stroną! W założeniu miało to być ciekawe miejsce w sieci, przeznaczone dla klientów, którzy później – z czego jestem niezwykle zadowolony – stali się partnerami. Objaśniam tu absolutne podstawy, szybko i konkretnie bez zbędnego blubrania. Ok, no to hej do bejmów – ile to wszystko kosztuje?

  • Zakup domeny – ok. 200 złotych,
  • zakup serwera – ok. 100 złotych.

Teraz tak, wszyscy wiemy, że można kupić serwer taniej w jakiejś hadziarskiej antrejce i dostać domenę za darmo. Za darmo, czyli pewne, że będziemy mieć z nią krzyż pański, brak supportu i wrażenie, że prościej węzeł gordyjski rozwiązać lub przejść przez ucho igielne niż zmienić hosting. Jest też druga droga, ambitna. Skoro wiek domeny ma spore znaczenie w pozycjonowaniu strony, to wchodzimy na aftermarket.pl i kupujemy domenę o świetnej historii w cenie małego samochodu. Tysiąc. Euro. Zabolało? Wróćmy na ziemię, na start, taki delikatny musisz przygotować ok. 300 złotych. Wygmerasz jakieś bejmy? Tak? No to lecimy dalej!  Tu jeszcze możesz eknąć jaki serwer polecam >>tu klikej<<

Dobra, a więc droga treść podstawą pozycjonowania stron www

Jestem z poznańskiej Wildy. Pewnie nie wiesz, ale to jedno z tych miejsc, gdzie o patologię nie trudno. Tu byle guła musi rzeźbić, żeby wyjść na swoje. Ja też od małego ejbra kombinowałem. Liznąłem trochę grafiki, trochę budowy stron www, ale gustu jak nie miałem, tak nie mam. Wuchta wiary mi mówi – poruta z tą stroną, ale o tym zaś.

Na początek treść. Skleciłem samemu, niemal 19K zzs, czyli 19 tysięcy znaków liczonych ze spacjami. Działam już trochę w branży, także z grubsza wiem, jak dobry tekst powinien wyglądać. Z tego powodu ja mogę samemu go napisać, Ty rób to, na czym się znasz, a tekst zleć komuś. 50 zł za 1K zzs i masz tekst pierwsza klasa. Taki w dechę! Za piątaka (5 zł / 1K zzs) to nawet szkoda to czytać. Jesteśmy w Poznaniu i z Poznania, a więc nie robimy lipy, bo siara jak byk. Podsumowując, tekst potrzebny do pozycjonowania Twojej strony, to jakieś 900 złotych. Jak trzeba, to trzeba, co zrobisz?

Pamiętaj jednak, że strona to nie tylko tekst. Ja pamiętałem, więc wymyśliłem grafiki, które potem samemu (przysięgam!) przygotowałem. Wyklikanie trzech z nich, tych na dole strony zajęły mi 3 godziny. Patrząc uczciwie taka godzina pracy grafika to jakieś 150 zł netto (mało, dużo, sam nie wiem, ale wybierz specjalistę, który ma dwie ręce i zapał do pracy). Myślę, że łącznie jakieś sześć stówek plus logotyp, bo ten już MUSI być zrobiony przez speca. Mój zrobił spec i co, opłaciło się, prawda?

Na ten moment nasz starter pack nieco urósł:

  • domena (adres) – 200 zł,
  • serwer (miejsce na stronę) – 100 zł,
  • szkielet strony (bo przecież to jeszcze niecała witryna), czyli grafika plus teksty – 800 i 900 zł.

Łącznie mamy 2000 zł, a to jeszcze nie koniec.

Zastanów się, po co Ci strona internetowa, skoro nikt jej nie znajdzie? Właśnie, tutaj pojawia się magiczne słowo – pozycjonowanie. Musisz o to zadbać, inaczej budowa Twojej strony będzie sztuką dla sztuki. Fajnie, tylko po co?

Przedstawię to na swoim przykładzie. Żeby na stosunkowo konkurencyjne frazy wejść do top 20 wyników wyszukiwania, opublikowałem łącznie 34 podstrony. Policzmy 34 x 10K zzs (bo tyle treści orientacyjnie starałem się udostępniać na pojedynczej podstronie) x 50 zł daje 17.000 zł. Rzecz jasna sporą część tekstów napisałem samemu, jednak wartość contentu się nie zmienia. W pozycjonowaniu stron www trzeba zadbać o materiały graficzne. Samemu do części artykułów wykorzystałem zdjęcia, ale zamówiłem też sporo grafik. Uśredniając, możemy liczyć pół godziny pracy grafika na artykuł, czyli mamy 34 x 0,5 x 150 zł to daje nam 2550 zł.

Kolejny raz podliczamy, za wszystko musimy zapłacić 19.550 zł. Efekt? Top 20. Co dalej?

Content, content i jeszcze raz linki. Aktualnie strona stanowi wartość wyłącznie w kontekście docelowego miejsca do kampanii SEM. Reklamy PPC w Google Ads będą liczone po poznańsku, bo strona jest zoptymalizowana na Poznań i tak też zrobiona, czyli porządnie.

Czy to efekt, na którym mi zależy?

Moje spojrzenie na to jest wyjątkowo proste, najważniejsze dla mnie jest zadowolenie Klienta, bo kontakty z polecenia nadal zapewniają największy zysk, a poza tym jestem profesjonalistą. Jak to się ma do witryny? Cóż, jeśli będę np. zarzucony zleceniami, to na nich się skupię, a nie na pozycjonowaniu mojej strony, co doprowadzi do jej spadku w wynikach. Poza tym duże agencje SEO z Poznania nie dadzą mi żyć, wierz mi. Dzisiaj top 10 nie daje nic, nie generuje żadnego ruchu, liczy się top 3, a w wyszukiwaniu głosowym top 1. Poruszałem ten temat w artykule o trendach na rok 2020 i podtrzymuję swoją opinię.(Artykuł o trendach SEO znajdziesz >> tutaj <<)

Ile kosztuje pozycjonowanie Twojej strony www? Policzmy.

Do tej pory w dużej mierze opisałem, jak działam, dlatego dalszą argumentację również oprę na swoim przykładzie. Jaki jest schemat pracy?

Określić cel, stworzyć plan działania, wycenić go.

Cel pozycjonowania

Ten etap to absolutna podstawa, często realizowana bez Twojej wiedzy, już podczas pierwszej rozmowy. Widoczność, ruch, konwersje, czy jakikolwiek inny cel pozycjonowania Twojej strony, wszystko jest do zrobienia. Kiedy wiem już, na czym Ci zależy, zaczynam tworzyć plan działania.

Audyt pozycjonowanej strony

Audyt to obowiązek. O ile oczywiście poważnie podchodzisz do pozycjonowania swojej strony. I nie pytaj – czemu tak drogo? Jest drogo, bo po pierwsze audyt jest potrzebny, po drugie sam się nie zrobi, a żeby był prawidłowo wykonany, trzeba mieć dane z drogich narzędzi analitycznych. Często w audycie strony www zawiera się wstępna analiza fraz kluczowych. Wierz mi, że 80 procent ludzi znalazło mnie, bo wcześniej jacyś partacze źle dobrali im frazy. Wreszcie, po trzecie – audyt zajmuje mnóstwo czasu. Teraz chyba rozumiesz, że to musi kosztować. Ile? Zależy od strony, czasem mniej, czasem więcej, ale z 2 dni po 8 godzin, a każda za 150 zł możesz liczyć, czyli 2400 zł. Trochę jest, ale jak się spotkamy, polubimy, to może coś pokombinujemy. Bez nerwów.

Ale czy audyt przed pozycjonowaniem jest zawsze konieczny?

Nie, nie zawsze. Przeważnie, ale nie zawsze. Czasem gołym okiem widać, że strona to ruina, pozycjonować się jej nie da, to i audyt niepotrzebny. Lepiej to spalić, zaorać, postawić coś nowego, bo optymalizacja takiej witryny będzie Cię kosztowała majątek. W przypadku bardzo dużych sklepów internetowych audyt to też nonsens, wystarczy kilka głównych podstron, kilka kategorii, produktów. Wszystko zależy od ustaleń.

Optymalizacja strony

Pierwszy etap, jeśli chodzi o dłubanie przy stronie. Tutaj poprawiam to, co jest do poprawienia według audytu. Oczywiście, jeśli chcesz za to zapłacić. Poprawiam kod źródłowy, szybkość ładowania się strony, koryguję formatowanie tekstu, optymalizuję zdjęcia. Pracy tyle, że nie wiadomo, w co ręce włożyć. Później wykonuję jeden ważny telefon – do copywritera, bo każda podstrona ma mieć rozbudowane treści. Czasem mniej, czasem więcej, ale zawsze trzeba podziałać. Praktyka mówi, że kwota, za którą optymalizuje się unikalne strony mieści się w przedziale 400-1000 zł (za jeden URL). W przypadku stron produktowych to inna bajka, są pomocne w pozycjonowaniu, a przy tym podobne do siebie, więc tutaj praca moja i literata to łącznie 400-500 zł.

Ok, podsumujmy, ile za to zapłacisz (nie tylko w Poznaniu!)

Strona główna, referencje, kontakt, usługi/oferta, dwie dodatkowe podstrony. Razem 6 podstron po 400 zł, łącznie 2400 zł. Tragedii nie ma, ale szału też nie.

A teraz podliczmy sklep z dwustoma produktami…

Tutaj będzie nieco drożej, liczmy:

  • strona główna,
  • referencje,
  • kontakt,
  • 2 strony informacyjne,
  • 20 stron kategorii,
  • 200 stron produktowych.

225 adresów URL. Tekst musi znaleźć się wszędzie, ostrożne szacunki to 224 x 8K zzs, czyli 1792000 znaków (milion siedemset dziewięćdziesiąt dwa tysiące!). Trzymając się podanej wcześniej stawki mamy 1792K x 50 zł, co daje 89600 zł. A teraz pomyśl, że bez grafiki się nie obejdzie, więc dodatkowo możesz spokojnie liczyć (zakładając nierealnie wysokie tempo pracy) 224 x 0,5h x 150 zł i tutaj mamy 16800 zł. No ale albo, albo, tak?

Ma być dobrze? To po poznańsku!

Przygotowanie tego wpisu zajęło mi 5 godzin. Samo pisanie to 3 godziny, czyli zaoszczędziłem 500 zł. Niestety, nie do końca tak jest, przecież mój czas też jest cenny, więc moja oszczędność to max. 50 zł. Dobre i to, idźmy dalej. Wstawienie tekstu na stronę – pół godziny, grafiki, alt, title – kwadrans, linkowanie wewnętrzne to kolejny kwadrans. Wychodzi na to, że optymalizacja jednego adresu zajęła mi nie 30 minut (jak szacowałem przy przykładzie ze sklepem), a godzinę.

Tylko bez paniki! Wszystko da się zrobić!

Szacunki szacunkami, statystyka statystykę i tak dalej. Czasem wychodzi ciut mniej, czasem więcej. Ze spokojem, nikt nie każe Ci płacić wszystkiego od razu! Gdybym copywriterowi wysłał zamówienie na dwa miliony znaków, ten pewnie kazałby mi iść się leczyć. Słusznie zresztą. Po kolei, systematycznie, partiami. Zresztą to podejście nie tylko dobre dla Twojej kieszeni, ale też dla procesu pozycjonowania. Google lubi regularne prace, jeśli jest ciągłość działania, to jest dobrze.

Linkowanie, a pozycjonowanie Twojej strony www

Z linkowaniem to jest tak, jak się je dobrze robi, to działa. Ja robię to dobrze. Proponuję linki w artykułach sponsorowanych, no, chyba że chcesz wciskać je w tanie zapleczówki, ale to nie u mnie. Taki artykuł to 400 zł za tekst, grafik też tyle weźmie, na końcu ja – przecież ktoś musi to zaplanować, zlecić, złożyć – też poproszę o 400 zł. Publikacja to ok. 1000 zł. Łącznie mamy 2200 i wierz mi, to dobra cena. Artykuł będzie online latami, a zaplecza się posypią, a jak się nie posypią to i tak siła takich linków jest żadna. Takich publikacji musi być kilka, wtedy świetnie wpłyną na pozycjonowanie.

A Ci więksi wciąż w te zaplecza…

Agencje z Poznania i nie tylko ciągle romansują z zapleczami, nie słuchaj ich. Policzmy, jedna strona rokująca na jakąkolwiek sensowną widoczność to (trzymając się wcześniejszych wyliczeń) 19500 zł. Z tym że to wyliczenia dla nowej witryny, a my chcemy tam wrzucać linki, a więc domena nie może być nowa, czyli dolicz kolejne 500 zł za domenę z historią. Łącznie mamy 20 tysięcy złotych. Wierz mi, niejedna z tych gazel biznesu nogi na zapleczach połamała...

Kontrola jakości SEO, a więc pozycjonowanie w pigułce...

Jeśli chcesz wszystko kontrolować, sprawdzać, czy działa, to świetnie. Jeżeli wydaje Ci się, że wszystko wiesz, bo przeczytałeś jakiś artykuł z cyklu pozycjonowanie w pigułce to już gorzej. Żeby naprawdę wiedzieć, musisz dysponować narzędziami – Ahrefs, Senuto i crawler, ja używam Froga. Ahrefs to 99 dolarów, ale w podstawowej wersji, a ta jest tak funkcjonalna, że już lepiej pograć sobie w kierki. Wersja wyższa, której da się używać to 687 zł miesięcznie. Senuto to stówka, Frog prawie osiem stówek, ale rocznie. Także, jeśli chcesz wiedzieć, to szykuj portfel, konkretnie 1549 zł. Warto? Senuto na pewno, Ahrefs nie. Jak jesteś swój człowiek, to seowiec da Ci raporty z Ahrefsa za darmo, bo przecież może.

Zapłaciłeś, pozycjonowanie przyniosło efekty. Czas policzyć zysk!

Policzyliśmy wydatki, teraz policzmy zyski. Żeby to zrobić, musimy wiedzieć, czy ktoś kliknął formularz, telefon, czy ktoś dokonał zakupu, a więc Google powinno to liczyć. Ja muszę to skonfigurować, wtedy będziesz dokładnie wiedział, kto kupuje, skąd przychodzi, czy, a jeśli tak to, jak często wraca i co tylko chcesz. Im więcej chcesz wiedzieć, tym więcej mam pracy.

Przykładowe skonfigurowanie procesu zliczania kliknięć linku do telefonu na stronie kontaktowej wygląda tak:

  1. Trzeba ustawić unikalną nazwę elementu klikalnego (ID) – 30 minut.
  2. Trzeba skonfigurować Google Tag Manager i zdarzenie dla kliknięcia – 30 minut.
  3. Trzeba skonfigurować cel dla wcześniej ustawionego zdarzenia w Google Analytics – 5 minut.
  4. Trzeba zweryfikować, czy wszystko działa – 10 minut.

Razem mamy 1 godzinę i 15 minut x 150 zł, czyli 187,5 zł. Nie pytaj nawet, czy warto, bo wiadomo, że tak. Chcesz rozwijać biznes w sieci? Musisz wiedzieć, ile zysku generuje, skąd przychodzą Twoi klienci, bo tylko wtedy możesz samemu przyjść do nich. Poza tym tworzenie kampanii Google Ads bez tych informacji to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Czy to już całe pozycjonowanie stron internetowych?

Jasne, że nie. Musisz wiedzieć, że pierwszy rok to minimum 2-4 artykuły blogowe w miesiącu. O tym, co i jak pisać już publikowałem teksty. Nie wiążemy się umową, bo po co? Jednak pamiętaj, że planuję z Tobą pracować przez co najmniej najbliższy rok. Nawet jeśli przyjmiemy plan minimum, czyli 2 teksty w miesiącu to mamy 24 wpisy, a zanim te powstaną, muszę dowiedzieć się, czego ludzie szukają i zaplanować treść, aby się nie duplikowała. Poza tym opiekuję się stroną pod kątem pozycjonowania. Google Search Console i Google Analytics to dwie aplikacje, przy których ślęczę dzień i noc szukają ewentualnych błędów, niedociągnięć, a także nowych rozwiązań, mogących wesprzeć proces pozycjonowania Twojej strony internetowej. Dorzuć do tego zadania miękkie, czyli spotkania z Tobą, gdy tylko coś wydaje Ci się niejasne i chcesz to przedyskutować, maile, telefony, przygotowywanie raportów itp., a otrzymasz robotę na pełny etat.

A przecież agencje pozycjonują strony za 50 złotych!

pozycjonowanie dobre bo tanie

Czasem mi wstyd, że muszę takie rzeczy tłumaczyć. Jak chcesz, to do nich idź, ja już tam byłem, widziałem, nie chcę więcej. Ale ok, wyjaśnię Ci, jak to działa:

  • nie pogadasz z nikim na spokojnie, bo każdy opiekun seo ma grubo ponad setkę klientów na głowie, w BOK-u to samo,
  • treści piszą kopirajterzy ze stawką 3 zł za 1K znaków. To tak jakbyś wybrał mechanika, który naprawi Ci hamulce za piątaka,
  • optymalizacja dotknie maksymalnie kilku podstron, to takie działanie w stylu, żeby nie było. Chyba że stać Cię na pakiet premium gold turbo ekstra, a Twoja strona jest niewielkich rozmiarów,
  • raporty będą zawsze na zielono. Masz płacić i nie narzekać,
  • liczysz na dobre linkowanie? Licz dalej, może coś z tego będzie. Agencje wciskają Ci kit, że zaplecza to ich know-how? Wstydzą się, bo wiedzą, że gdyby to normalnie raportowali, nawet laik uciekłby w popłochu. Linkowanie w agencjach seo to mit, a w poznańskich agencjach to śmiech. Przez łzy.

Jeśli chodzi o raporty, to powinny przypominać mini audyt. Powinieneś zobaczyć, co jest zrobione, czy i jaki efekt dało, a także – co najważniejsze – co jest do poprawienia, niekiedy wraz z harmonogramem czasowym. Takiego czegoś w agencjach seo nie ma. Niestety.

Bez nerwów, coś tam przecież w kieszeni masz. Trochę mogę popracować.

Spokojnie, zawsze można się dogadać, tak żebym wykonał te prace, na które aktualnie możesz sobie pozwolić. Zobaczysz, że pozycjonowanie przynosi efekty i dopiero wtedy ruszymy z resztą zadań. Ze spokojem...

barnaba

autor: Barnaba Mądrecki

Pozycjonuje strony, znajdzie przyczyny i pokonuje trudności w osiągnięciu celów e-marketingowych.

 

OTRZYMUJ MATERIAŁY NA TEMAT MARKETINGU W INTERNECIE!

Wpisz niżej swój adres mailowy, aby być bieżąco z nowymi treściami na WWW